Z dobrym smakiem, czyli o tym, co wolno, a czego nie, na Facebooku

Blog

Z dobrym smakiem, czyli o tym, co wolno, a czego nie, na Facebooku

  • by Weronika
Z dobrym smakiem, czyli o tym, co wolno, a czego nie, na Facebooku

Część II – „daj lajka!”


Luźno, lecz na temat o zachowaniu na niebieskim portalu.

W czasach, kiedy dużą część naszego czasu spędzamy w Internecie, łatwo zapomnieć, że niektóre działania w sieci mogą wiązać się z mniejszymi lub poważniejszymi konsekwencjami. W tym materiale skupimy się na aktywności w mediach społecznościowych.

Co tu dużo ukrywać – portale społecznościowe tworzą ludzie – użytkownicy z różnych stron świata, którzy zbierają się w jednym miejscu, by podyskutować, pochwalić się sukcesami w życiu, zebrać informacje o interesujących rzeczach, czy po prostu się wyżalić. Wiadomym faktem jest to, że gdzie dużo ludzi, tam i szansa na wypromowanie się niskim kosztem i do tego z wysoką skutecznością.

Facebook stał się więc platformą reklamową lubianą przez każdego rodzaju firmy, które wykorzystują ją do celów promocyjnych. Wraz z biegiem czasu normalną rzeczą jest fakt, iż jego polityka przystosowuje się do najnowszych trendów. W tym materiale podpowiadamy jakie działania są odbierane negatywnie, a które są zgodne z regulaminem.

 

Rzućmy okiem na tak zwane polubienia, komentarze, udostępnienia i oznaczanie znajomych. Co one ze sobą niosą? Oczywiście większe zasięgi. O ile jest to efekt pożądany przez wszystkie przedsiębiorstwa, to proszenie o to jest odbierane, jak to mawiają internauci, jako „żebranie”.

Aby uniknąć typowego „żebrania o lajki” wystarczy nie stosować sformułowania „POLUB NASZĄ STRONĘ” z masą wykrzykników. Coraz częściej użytkownicy i eksperci do spraw social media zachęcają do czynnego udziału w dyskusji w komentarzach, publikując interesujące i atrakcyjne treści. Nic tak nie przyciąga uwagi, jak możliwość wyrażenia swojej opinii na dany temat! Wystarczy zadać pytanie, a polubienia i komentarze posypią się same. 😉

Trzeba pamiętać, że proszenie o oznaczanie znajomych czy o udostępnianie na prywatnej osi czasu jest nachalną formą promocji. Narusza to także prywatność użytkownika, co za tym idzie, może mieć wręcz odwrotne skutki. We wcześniejszym artykule (link tutaj) pisaliśmy o konkursach, które właśnie takie zachowanie praktykują. Jak wiadomo, jest to niezgodne z regulaminem portalu społecznościowego. A co z udostępnianiem na grupach i innych fanpage’ach? Można śmiało o to poprosić, warto jednak pamiętać o formie takiej prośby.

Ciekawą rzeczą, na którą się natknęliśmy, jest zachęcanie do zmiany zdjęcia profilowego czy zdjęcia w tle. To może Wam się wydać naruszeniem prywatności, nic bardziej słusznego! Takie zachowanie przekracza granice dobrego smaku. Porównalibyśmy to do prośby o wytatuowanie sobie loga firmy na czole. A można przecież subtelniej – kto nie spotkał nigdy osoby w tiszercie z logo producenta na całą jej szerokość? Ręka w górę! Ten sam efekt, a jednak uzyskany zupełnie inaczej.

Na szczęście takie metody są bardzo rzadko spotykane, jednak chcieliśmy zwrócić na nie uwagę, jako na te, których lepiej nie stosować.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Nie wahaj się zaprosić kogoś do polubienia profilu, fanpage’a czy grupy. To nic nie kosztuje (oprócz Twojego czasu oczywiście), a może poszerzyć Twoją grupę odbiorców. Pamiętaj jednak, że aby zdało to egzamin, musisz publikować ciekawe i interesujące treści. Nikt nie będzie chciał obserwować fanpage’a, który będzie martwy lub będzie zawierał same posty ofertowe.

Niezależnie od branży, jaką reprezentujesz, korzystanie z mediów społecznościowych może przynieść wiele korzyści, od budowania wizerunku marki w sieci, po zyskanie nowych fanów, a nawet klientów. Pamiętaj, że przekaz musi być spójny, aby uniknąć nieporozumień. Publikuj te rzeczy, które dotyczą bezpośrednio lub pośrednio Twojej działalności. Udostępniając inne treści, możesz wprowadzić fanów w błąd. By uniknąć nudy, różnicuj to, co pojawia się w postach – nikt nie chce oglądać co dzień suchych informacji wyjętych z cennika. Ale za to porady, zdjęcia, nowości, ciekawe artykuły, mogą okazać się kuszące dla osób zainteresowanych Twoimi usługami. Trzeba także uważać na to, na ile chcemy dzielić się różnego rodzaju inspiracjami, nowinkami i rzeczami, które interesują nas prywatnie, dla klientów nie zawsze musi to być ciekawe. Podstawą jest więc tutaj zachowanie równowagi pomiędzy prywatnym życiem, a biznesowym.

Trzymając się wyżej wymienionych uwag osiągamy połowę sukcesu. Drugą jego częścią jest oczywiście zasięg oraz nawiązanie kontaktu. 🙂

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this